newsletter reklama projekty domów forum
poniedziałek 9 grudnia 2019
11.07.2016r...

Dach zielony

Dachy zielone „wyrastają” w miastach, jeden po drugim. Czy w niedalekiej przyszłości będziemy mieszkać w świecie przypominającym domki z Shire? Po rozmowie ze Stanisławem Dudkiem, Prezesem Seniorem Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy, można dojść do podobnych wniosków.
Dach zielony może być pokryty roślinnością intensywną lub ekstensywną. Inwestor decyduje się albo na roślinność pustynną, niskopienną, której się nie podlewa, albo na trawę i iglaki, które rosną intensywnie, dając pożądane efekty wizualne. O dachu odwróconym mówi się wtedy, gdy większą część jego powierzchni stanowi budownictwo towarzyszące: piaskownice, place zabaw, ścieżki – a roślinności jest mniej. Dach odwrócony może być również pokryty grysem. Nie ma na nim roślinności, a jednak „oddycha”.

Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl
Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl

Dach zielony to dach systemowy

Jeżeli chodzi o istniejące budynki, na wykonanie dachu zielonego nie trzeba mieć pozwolenia, natomiast przy wszystkich nowych inwestycjach oczywistym jest, że musi być to ujęte w dokumentacji.

Dach zielony to rozwiązanie systemowe, firmy produkują określony system hydroizolacji oraz termoizolacji. Systemów należy szukać przede wszystkim wśród producentów bitumów. W Polsce jest ich kilkanaście np. Izohan, Vedag, Icopal, Technonikol. Także górną warstwę (tzw. robót ziemnych) można wykonać systemowo, czym zajmują się firmy ogrodnicze.

Hydroizolacja

Przy dachu zielonym, obojętnie czy to balkon, taras, czy dach najważniejsza jest izolacja przeciwwodna. Nie można dopuścić, by dach wyciekał lub przeciekał. Jest to też najtrudniejsza część do wykonania. O ile wykonanie szczelności zwykłego dachu polega na chwilowym uderzeniu wody, czyli woda ma spady i ścieka, w dachach zielonych woda jest obecna cały czas, a tylko jej nadmierna ilość powinna odpłynąć – opowiada Stanisław Dudek Prezes Senior Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy.

Papa antykorzenna

Górna warstwa hydroizolacji musi być antykorzenna, czyli odporna na przerastanie korzeniami nasadzeń. Największym niebezpieczeństwem dla dachów zielonych, jeśli są już wykonane szczelnie (co potwierdza wodna próba szczelności), jest przerastanie roślin. Zwykły perz potrafi przebić się przez 2,5 m betonu!
Są dwa rodzaje pap (producentów znacznie więcej), pierwszy z systemem tzw. herbicydów. Zawarta w papie chemia powoduje, że korzenie zawiją się i wyrastają do góry, albo gniją, nie przerastając materiału. Gwarancja takiej papy to dziesięć lat.
Drugim rozwiązaniem jest papa antykorzenna z miedzianą wkładką. W tego rodzaju papie w bitum wtopiona jest cienka warstwa miedzi, której „nie cierpią” rośliny. Korzenie rosną do 1,5 – 2 mm ponad papę i ze względu na wytwarzane pole magnetyczne zawijają się do góry. Tego typu papa jest o 60 – 70 % droższa od zwykłej. W Polsce, jak na razie, oferuje ją jeden producent, firma Vedag.

Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl
Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl

Termoizolacja

Po wykonaniu hydroizolacji należy ułożyć warstwę termoizolacji. Nie można bowiem dopuścić do przemarzania dachu. Do ocieplenia służy styropian ekstrudowany (XPS), który jest bardzo twardy i nie chłonie wody. Termoizolację wykonuje się na dwa sposoby: albo w systemie zamkniętym, czyli na hydroizolacji, gdzie kładzie się styropian i zakleja go papą np. samoprzylepną, a potem podkład antykorzenny, albo na papie antykorzennej tzw. system otwarty.
--
REKLAMA:
--
Na termoizolację kładzie się geowłókninę, która przepuszcza wodę i nie gnije. Bardzo często na tej warstwie układa się folię kubełkową, albo inną warstwę przepuszczającą wodę np. grys (gruby żwir o frakcji 15 - 20 mm). To w niej gromadzi się woda, stanowi ona tzw. zasobnik wodny, z którego korzenie czerpią wilgoć. Folia kubełkowa spełnia również funkcję wstępnej hydroizolacji i jest po to, by zatrzymać część wód opadowych. Pod folią woda może swobodnie przepływać. Nadmiar wody odprowadzany jest odpływami umiejscowionymi w najniższym miejscu wykonywanego dachu. Na folię raz jeszcze daje się przekładkę z geowłókniny. Produkowane są również folie kubełkowe zintegrowane z geowłókniną.

Roboty ziemne

Kolejne warstwy to substrat, ziemia i roślinność. Rodzaj substratu lub humusu zależy od typu nasadzeń, tym zajmują się firmy specjalizujące się w pracach ogrodniczych. Nośność dachu zielonego jest większa niż wykonanego klasycznie, mimo to producenci oferują humusy, które są skondensowane – lekkie, układane w cienkich warstwach, a przy tym spełniające wszystkie warunki dla zachowania żywotności roślin.

Czy na dachu zielonym jest zagrożenie pożarowe?

W przypadku dachu zielonego nie ma żadnego zagrożenia. Na dachu rośnie trawa, iglaki itp. Roślinność można podlewać jak ogródek. Wykonuje się sieci kranów, można również zainstalować system nawadniania. Przy dużych dachach jest to nawet wskazane.

Czy dach zagrożony jest ulewami?

Na dachu zielonym są odpływy. Dopuszczalny poziom wody jest jasno określony, nadmiar odpływa poprzez przelewy. Woda musi być odprowadzona.

Czy dach zielony może się osunąć?

Są dachy z murkami oporowymi oraz dachy, gdzie nie ma murku i jest normalny spływ – lekko pod skosem. Nieważne jaki to rodzaj dachu, jeśli jest wykonany w systemie, prawidłowo wykonany nie ma prawa się osunąć.


Gdzie szukać wykonawcy?

Nie warto angażować do wykonania takiego przedsięwzięcia dekarza, który nie jest przeszkolony. Trzeba mieć wiedzę, zarówno teoretyczną jak i praktyczną. Dach zielony to inna jakość wykonania, inne zużycie materiałów niż na zwykłym dachu, trzeba np. wykonać większe zakłady (o 2 cm) i musi nastąpić na nich pełen wytop bitumu. Wiąże się to ze zwiększonym zużyciem gazu.

Dach zielony jest tak naprawdę basenem, w którym ciągle stoi woda. To nie zwykła hydroizolacja opadowa, gdzie deszczówka spływa bezpośrednio do rynien. Tak samo jest ze śniegiem, który leży aż do „wypicia” przez rośliny, albo stopnienia i spłynięcia.

Zwykły dekarz nie zawsze wie, że musi być zastosowana papa antykorzenna. Często słyszy się: „zwykłą papę damy, tam nic nie przerośnie.” Taka papa będzie trzymać 5, 6 lat, aż korzenie nie przerosną hydroizolacji. I wtedy zaczynają się kłopoty. Jeśli omawiany dach zacznie przeciekać, trzeba będzie go zlikwidować i wykonać na nowo – koszty naprawy będą wielokrotnie wyższe niż poprawne wykonanie dachu zielonego.

Najlepiej szukać wykonawcy w Polskim Stowarzyszeniu Dekarzy. PSD to instytucja dobrowolna, przede wszystkim dbająca o jakość usług. Zajmuje się organizacją szkoleń, sympozjów, szkoleń tematycznych różnych producentów. Dekarze są przygotowywani do wykonywania dachów zielonych. Wystarczy zadzwonić do działu sekretariatu PSD. Jeśli idzie się do PSD, by wybrać wykonawcę, ktoś zawsze nad nim stoi. Jest do kogo się odwołać, z kim rozmawiać. Dekarz niestowarzyszony może „wyparować” – tłumaczy Stanisław Dudek. – Robocizna jest porównywalna, zastosowane materiały i technologia jest droższa, bo my hołdujemy zasadzie „nic na skróty”. Najlepiej zdecydować się na rozwiązania systemowe - są sprawdzone i gwarantujące spokój w użytkowaniu. To nie są tanie rzeczy, ale są wieczne. Jeśli chodzi o roślinność, tę zawsze można zmienić, jeśli nie rośnie, wymienić warstwę ziemi, zasilić, itp. W tego rodzaju inwestycji trzeba mieć pewność – materiału i robocizny.

Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl
Dach zielony wykonany na garażu podziemnym w Bydgoszczy, fot. oBud.pl

Jeśli zdecydowaliśmy się na royce rollsa to nie kupujmy malucha, czyli koszty

Koszty materiałów zależne są od zastosowanego systemu. Jeśli w systemie zastosuje się papę antykorzenną z dodatkiem herbicydów, to metr2 tego materiału będzie kosztowal wynosi 23 - 25 zł.
System antykorzenny z wkładką miedzianą, jest droższy o około 35 %.
Jeśli decydujemy się na zastosowanie docieplenia, to metr sześcienny odpowiedniego styropianu kosztuje 450 zł. Materiał nie jest więc tani, ale odporny. Nie wchłania wody, ma odpowiednią wytrzymałość na ściskanie - 450 kg/cm2. W związku z tym że na styropianie można układać chodniki i przejazdy, musi być odporny na ściskanie. Poza tym jeśli będzie za miękki i nie będzie to XPS, nasiąknie wodą i przestanie izolować termicznie.

Czy dach zielony podnosi wartość inwestycji?

Obserwuję bardzo duże zainteresowanie dachami zielonymi. W dokumentacjach nowych budynków wielorodzinnych wręcz narzuca się obowiązek wykonywania powierzchni rekultywowanej. Chodzi o ochronę środowiska, klimat, walkę z dwutlenkiem węgla. Po 2020 roku dachy zielone będą standardem. Czy podnoszą wartość inwestycji? Zdecydowanie tak. W tak estetycznym domu każdy chce zamieszkać” – mówi Stanisław Dudek.

źródło: oBud.pl
autor: Marta Sobiecka

Artykuły podobne:

d